AKTUALNOŚCI / ARTYKUŁY

Pierwsi absolwenci idą w świat


Wśród absolwentów Niepublicznego Liceum dla Dorosłych w Pilźnie znajdują się maturzyści, przyszli słuchacze szkół policealnych i uczestnicy kursów kwalifikacyjnych. Dla wielu z nich świadectwo ukończenia szkoły średniej oznacza otrzymanie wymarzonej pracy.

Liceum dla Dorosłych to szansa na rozwój, przepustka do kolejnych etapów edukacji, ale też możliwość nawiązania bądź podtrzymania znajomości i wdrożenia się w dorosłe życie, które w dzisiejszych czasach polega na ciągłym uczeniu się i podnoszeniu kwalifikacji. O tym wszystkim na uroczystej gali zakończenia roku szkolnego i rozdania świadectw mówiła dyrektor szkoły Anna Smołucha – założycielka Liceum – opiekun roku Krzysztof Bernaś i zaproszeni goście z Izby Rzemieślniczej: prezes Jan Błaszkiewicz oraz dyrektor Sławomir Błaszczak. Sami absolwenci ze wzruszeniem przyznawali, że otrzymane świadectwo wiele dla nich znaczy. „Czekałam na tę chwilę wiele, wiele lat” – mówiła jedna ze słuchaczek z podnieceniem, które udzielało się wszystkim zebranym.

Miłe początki

Niepubliczne Liceum dla Dorosłych w Pilźnie to jedyna taka placówka na terenie gminy. Na pomysł jej założenia wpadła dyrektor Zasadniczej Rzemieślniczej Szkoły Zawodowej im. bł. Karoliny Kózkówny. „Chciałam stworzyć naszym uczniom dodatkowe możliwości, otworzyć kolejne drzwi i pokazać drogi rozwoju. Wielu absolwentów szkoły zawodowej jest wystarczająco zdolnych, by poradzić sobie w szkole średniej, a nawet zdać maturę. Nie można tych możliwości zaprzepaścić. Młodzi ludzie sami sygnalizowali, że chcieliby się dalej uczyć” – mówi Anna Smołucha. Propozycja spotkała się z przychylnością Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Tarnowie, która stała się organem prowadzącym placówkę.

Szkoła stworzona z myślą o absolwentach RZSZ przyciągnęła również innych chętnych. Nie tylko świeżo upieczonych absolwentów zawodówek, lecz także osoby, które z różnych przyczyn nie mogły kontynuować nauki w trybie dziennym oraz ludzi dojrzałych chcących uzupełnić wykształcenie. Nauka w liceum trwa tylko dwa lata, jako że jest to szkoła na podbudowie placówki zawodowej, traktowana jako jej uzupełnienie. Tym, którzy realizowali inny program nauczania, szkoła oferuje bezstresowe nadrobienie braków na zajęciach dodatkowych. Istotne jest to, że słuchacze mają wpływ na plan zajęć – sami wybierają przedmioty dodatkowe i konsultują plan lekcji oraz harmonogram egzaminów (szkoły dla dorosłych działają jak wyższe uczelnie i po każdym semestrze odbywa się sesja egzaminacyjna). Zajęcia odbywają się co drugi weekend, co pozwala pogodzić naukę z pracą zawodową i obowiązkami rodzinnymi.

Słuchacze sami przyznają, że ten tryb bardzo im odpowiada, pozwala zaplanować sobie miesiąc i nie przeszkadza w realizacji innych planów. Poza tym zajęcia w szkole w weekendy są również atrakcją towarzyską. „Z każdymi zajęciami byliśmy coraz bardziej zgraną grupą i teraz aż żal opuszczać mury tej szkoły. Zżyliśmy się ze sobą, umiemy się wspólnie przygotowywać do egzaminów, ale też całkiem nieźle bawić. Naprawdę szkoda, że nauka w tym liceum trwa tylko dwa lata” – mówi jedna z absolwentek.

Co dalej?

Najważniejszym osiągnięciem liceum jest nastawienie uczniów na ciągłe zdobywanie wiedzy. Jak sami deklarują, nie zamierzają osiąść na laurach. Już planują wspólną naukę w szkołach policealnych, a niektórzy również na studiach. Nie zamierzają zmarnować potencjału, którzy już zgromadzili. Szkoła pokazuje, że ciągłe zdobywanie wiedzy nie musi wiązać się z nadmiernymi wyrzeczeniami, a nawet sprawiać frajdę.

Liceum – podobnie jak absolwenci – też ma swoje plany rozwoju. Chce jak najlepiej zagospodarować czas spędzany przez młodych ludzi w szkole. Przymierza się do organizacji wycieczek, choć dyrektor szkoły i nauczyciele zdają sobie sprawę, że trudno dorosłym uczniom poświęcić na wyjazd cały weekend. Dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że warto się starać, bo dla osób jednocześnie pracujących i uczących się atrakcje dydaktyczne są szczególnie cenne.

Już teraz, po dwóch latach działalności i wypuszczeniu w świat pierwszych absolwentów, można powiedzieć, że szkoła odniosła sukces. „Dla nas najcenniejsze są duma malująca się na twarzach opuszczających szkołę słuchaczy i ich pewność, że maja świat u stóp. Nadal chcemy się dzielić wiarą w to, że nauka ma przyszłość. Pomysłów nam nie brakuje” – cieszy się dyrektor szkoły.




Wtecz Do góry