AKTUALNOŚCI / ARTYKUŁY

SZKOŁA TO NIE FABRYKA


„Obecny system edukacji wymyślono, żeby tworzyć uległych obywateli.” – JesperJuul, duński terapeuta rodzinny i światowej sławy pedagog

Zmieniają się czasy i zmieniają się obyczaje. Nie pracujemy teraz w fabrykach, których siłą napędową są zastraszeni obywatele, automatycznie wykonujący swoją pracę. Obecny rynek oferuje młodym ludziom ciekawe i rozwijające stanowiska, ale tylko dla tych najbardziej kreatywnych, wszechstronnie wykształconych. Atrakcyjnym potencjalnym kandydatem na stanowisko jest osoba samodzielnie myśląca – taka, której nie stłamsił system edukacyjny. Ile się teraz słyszy o uczniach, których dopada nerwica czy stany depresyjno-lękowe już w okresie gimnazjum? Takie dzieci w dorosłym życiu mają problem z dostosowaniem się do społeczeństwa i prawidłowym w nim funkcjonowaniu. W szkole nie o to ma chodzić, by tłamsić w uczniach przejawy kreatywnego myślenia i indywidualność. Dzieci muszą czuć się bezpiecznie i dobrze, muszą wiedzieć, że mają prawo do własnych opinii i realizowania swoich pomysłów. Należy odrzucić ograniczającą zasadę, że „Słowacki wielkim poetą był” i pozwolić im myśleć na tysiąc różnych sposobów. Mądry nauczyciel, który jest zarazem opiekunem i przyjacielem, powinien pozwalać dzieciom dochodzić do prawd swoimi ścieżkami. Obserwować, interesować się rozwojem myślowym uczniów i w razie sytuacji alertowych ostrożnie naprowadzać je na prawidłowy tok rozumowania. Tak, żeby czuły, że same do tego doszły.

Problemem w polskich szkołach jest także ogólna znieczulica, wypalenie zawodowe – choć nadal wielu ludzi zostaje nauczycielami i z powołania, i z pasji. Jednakże często ogranicza ich system, bo przerwa trwa tylko piętnaście minut i nie każdy problem da się rozwiązać w tak krótkim czasie. Nauczyciele pełnią dyżury, są otwarci dla uczniów, ale niekiedy boją się skorzystać z pomocy pedagoga przez przykre doświadczenia z lekcji. Zdarzają się także tacy dydaktycy, którzy traktują godziny swojej pracy jak maksimum tego, co mogą zaoferować uczniom. Uważają, że resztę „załatwią” w domu rodzice, natomiast w dobrym szkolnictwie powinno chodzić o współpracę między wychowawcą szkolnym, opiekunem rodzinnym i często także dyrektorem. Wszyscy wspólnie kształtują światopogląd dziecka i mają obowiązek uczynić z niego otwartego, samodzielnie myślącego człowieka, który w dorosłość wkracza odważnie i bez barier.

Ten tekst ma na celu uświadomić Wam, Drodzy PaŃstwo, że sama edukacja to nie wszystko. Liczy się także sposób realizowania programu przez dyrektora placówki i nauczycieli. Oni spędzają z Waszą pociechą minimum sześć godzin dziennie codziennie – to tak naprawdę większość jego życia. W British International  School of the University of Lodz Wasze dziecko nie dość, że dostanie staranne wykształcenie w języku angielskim, to jeszcze będzie rozwijało się w atmosferze ciepła i zrozumienia. Nasi nauczyciele zawsze starają się rozwijać artystyczne zdolności swoich podopiecznych, zachęcają ich także do samodzielnego, kreatywnego myślenia. Poświęcają im tyle czasu, ile potrzebują, bo każdy uczeń jest dla nich niezwykle wartościowym indywiduum. Dzięki nam Twoje dziecko otrzyma idealny start, co w przyszłości na pewno zaowocuje sukcesami oraz życiową satysfakcją. 


Wtecz Do góry